Znacie to uczucie, kiedy dobrze znane miejsca z czasem zlewają się w głowie w trudne do uchwycenia zapachy, dźwięki i barwne plamy? Kiedy detale powoli tracą kontury, stają się odciśniętymi w pamięci wrażeniami.

Czasami żałujemy, że nie wystarczy nam talentu, żeby namalować podlaskie pejzaże tak, jak je zapamiętaliśmy z naszych podróży. Na szczęście mamy pod ręką obiektyw, a swoimi malarskimi abstrakcjami zachwyca – nie tylko nas – genialny Leon Tarasewicz.

Poczuliśmy jednak nutę zazdrości ... A potem w nagłym przypływie artystycznej weny postanowiliśmy i my oprawić nasze obserwacje w kilka skromnych, fotograficznych impresji :)











1 komentarze:

  1. Podobają mi się te impresje. Możnaby z nich zrobić pocztówki lub conajmniej fototapetę. Najbardziej podobają mi się piaski pustyni

    OdpowiedzUsuń